czwartek, 10 grudnia 2015

Nowe nausznice

Wiem że już chyba was zanudzam tymi nausznicami, ale naprawdę uwielbiam je robić :D (lecz chyba nie tylko ja je lubię skoro wciąż dostaje prośby o nowe :D)  i choć są niewielkie, to wciąż jeszcze  udaje mi się  wymyślić nowe wzory, albo wykonać je w nowych odsłonach :D 

Na pierwszy rzut nausznica która powstała dla przesympatycznej Pani Basi , wzór już na pewno znacie bo to "Cayan flicker" ale w odsłonie z brązową perełką naturalną .


Jakis czas temu miałam również przyjemność zrobić nausznicę miedzianą, tym razem dla równie przemiłej Pani Anny (osóbki która lubi , brązy i zielenie :D) a z naszej współpracy wyszła o taka leśna nausznica z jadeitami i kwarcem dymnym.



Kolejna to "Szczypta curry" z żółciutkim jadeitem, i jeszcze w "starym stylu".


A teraz cała seria troszkę innych zausznic niż zwykle , wyróżniają się na pewno większa ilością młotkowanych elementów i "zaostrzonymi" końcami  :D

"Słysząc serca bicie" z karneolem...


"Wodny wir" z amazonitem... 


"Z głębi wód " z naturalna perełką ....


oraz skrzydlata "Trochilinae" z onyksem....


i to nie koniec na dziś bo zaraz zmykam robić następną :D

Ściskam.....

9 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba ten rodzaj ozdoby usznej :) Już od dawna marzę o takiej biżuterii nausznej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne są, więc się nie znudzą:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudne i bardzo oryginalne.Podobają mi się nawet bardziej,niż tradycyjne kolczyki.Kurcze ,gdybym ja chodziła częściej ze spiętymi włosami,to bym sobie takie sprawiła,ale niestety ja najlepiej się czuję z rozczochranymi włosami,zachodzącymi na pół twarzy;))W tym wieku trzeba się trochę zasłaniać;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczne są takie nie spotykane:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś wspaniałego i co jedna to ładniejsza i nie sposób powiedzieć która najładniejsza bo wszystkie są cudne :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne :) chyba najbardziej podoba mi sie te zielone i te ostatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudne:) nigdy czegoś takiego nie miałam na sobie...a szkoda...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję kochani za odwiedziny a przede wszystkim za wszelkie komentarze i opinie- również te negatywne ;)