czwartek, 29 października 2015

Kitelki...

W kuchni powinny panować w miarę sterylne warunki podobnie jak w labolatorium ;)  :P ,
dlatego moje wysłużone łyżki, szpatułki i firlejki "ubrałam" w nowiutkie i bialutkie kitelki ;)

 Mała zmiana a jak cieszy :D

4 komentarze:

  1. Świetny pomysł!!! Bardzo mi się podobają te nowe białe kitelki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a prosze :) takie niby nic a od razu robi róznice :) fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie :) Podoba mi się.
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  4. ha super!!! moje mają turkusowe kitelki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję kochani za odwiedziny a przede wszystkim za wszelkie komentarze i opinie- również te negatywne ;)