wtorek, 19 lutego 2013

Zmalowałam...

Jak może zauważyliście zmieniłam trochę wygląd blogu, dodałam zakładki tematyczne dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć wam niektóre rzeczy ;) nie zrobiła bym tego gdyby nie fajnie opisana instrukcja Kaśki z blogu Fabryka pomysłów a instrukcje znajdziecie o TU ponieważ dodałam zakładkę Diy to postanowiłam że nie może ona pozostać pusta ;) 
Toteż postanowiłam wam pokazać krok po kroku jak zmalowałam sobie ponad 2,5 m drzewo :D czyli jak przeniosłam mały rysunek na ścianę w odpowiednich proporcjach, bo na tak zwanego "żywca" na pewno bym się nie zdecydowała ;;)



Przedewszystkim trzeba zaczac od pomysłu co byśmy chcieli miec na ścianie, ja wiedziałam że będzie to drzewo wiec rozpoczęłam poszukiwania w sieci a skończyło się oczywiście na tym że wymyśliłam własny projekt ;).... wy oczywiście wystarczy ze wybrany rysunek sobie wydrukujecie.....

Tak wyglądał mój rysunek...

.... w kolejnym etapie rysunek podzieliłam na kwadratowe segmenty ,
u mnie miały wymiar 2 cm na 2 cm.....  odpowiadały kwadratowi na ścianie o wymiarach 40x40 cm...
.....przy tak dużym malunku, na pewno będzie wam łatwiej podzielić drzewo na jeszcze mniejsze kwadraty, będzie wymagało to więcej pracy, ale łatwiej będzie wam je przenieść na ścianę...


....kolejnym etapem jest dzielenie ściany na sektory, nałatwiej bedzie to robic w 2 osoby, jedna mierzy a druga zaznacza.....
....użyłam do tego taśmy malarskiej , sznurka lnianego oraz laserowej poziomicy ....




...ja rozpoczęłam od dołu od liń poziomych, pierwsza wyznaczyłam za pomocą poziomicy by powstały na ścianie kwadraty a nie dziwne czworokąty ;) potem już wyznaczałam miarą odległości i ewentualnie sprawdzałam czy są w dobrej lini, podobnie szło z pionowymi i oto powstała mi taka kratka.....



....no i zaczęło się kopiowanie , rysunek przenosiłam za pomocą ołówka, trzeba robić to ostrożnie bo już go potem nie wymażemy.....





...  dzięki kratkom wiedziałam mniej wiecej jak mam prowadzic ołówek i co najwazniejsze mogłam zachować odpowiednie proporcje...
 .... gotowy szkic można wypełniać już farbą.... zapomniała bym wspomnieć, nie używajcie zbyt grubych pędzli a na pewno nie przy mniejszych elementach, bo będzie wam się ciężko malowało , ja używałam ukośnego pędzelka  o szerokości ok. 2-2,5 cm...


.... ja dla uzyskania ładnego czarnego koloru musiałam drzewo jeszcze raz pomalować.....
... i gotowe :)



26 komentarzy:

  1. myślę że to sporo pracy Cię kosztowało ale efekt jest niesamowity !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze było dla mnie zaznaczanie liń , bo robiłam to sama :/ i oczywiście zrobienie szkicu na ścianie... ale potem to już sama przyjemność jak drzewo zaczynało się pojawiać :D

      Usuń
  2. Fantastycznie wygląda! Ja by chyba jednak nie podołała z takim ściennym dziełem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmagałam się ze sobą ponad 1,5 roku zanim to zrobiłam, i gdyby nie lekko pękający tynk od wprawionej gipsowej ścianki to pewnie nadal bym tego nie zrobiła ;)

      Usuń
  3. świetnie wyszło:) też kiedyś sobie zmalowałam drzewko na ścianie:) jednak miało ono jedynie około 1,3m i nie potrzebowałam wtedy lini pomocniczych:) ale przy większym może byłby problem;p też się zbieram za lifting bloga, więc wszystkie wskazówki wskazane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy twoich zdolnościach malarskich na pewno wyszło Ci pięknie :D myślę że wskazówki Kaśki są dosyć jasne :D ale w razie czego służę pomocą ;)

      Usuń
    2. hehe:) wyszło tak jak Tobie:) cudów nie ma;p skorzystałam ze wskazówek i również mam to górne menu.. zastanawiam się jednak jak zrobić listę postów po kliknieciu w kartę, a nie że mamy odrazu otwarte posty? :)

      Usuń
    3. No w zasadzie jak człowiek już wie jak -to się nie okazuje być to mocno skomplikowane ;) w tym jak zrobić listę postów niestety Ci już nie pomogę :/

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Och dziękuję :D mebelki stare po teściach :/ to niech chociaż coś ten pokój zdobi ;)

      Usuń
  5. Wspaniałe drzewo zmalowałaś:)
    Podoba mi się też niezmiernie ten odważny kolor ściany- to bardziej czerwień czy raczej róż(fuksja?)?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję :D Ściana jest w soczystej czerwieni (no z czasem trochę zbladła ;) ) ale tylko jedna i za plecami, reszta już w spokojnym brązie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja na żywca malowałam esy floresy u siebie na ścianie (trochę ją widać na zdjęciu pierwsza lampka). Chyba z tego, że jestem leniwcem:P
    Ładnie Ci wyszło to drzewo. Będą tam jakieś ramki ze zdjęciami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee Ty Moniko to potrafisz pięknie malować i żadne pomoce nie są Ci potrzebne ;)Ramek nie będzie, nie w tym tynku, mała dziurka przeobraża się w wielka ja.ę ;) malunek to najbezpieczniejsze u mnie zdobienie ścian ;)

      Usuń
  8. przepięknie wyszło !

    jak już będe miała swoje 4ściany cnapewno ten kursik mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D miło mi będzie jak kiedyś będziesz mogła z niego skorzystać ;)

      Usuń
  9. Wow! Jestem w szoku! Fantastycznie wygląda to drzewko, w zyciu nie odważyłabym się sama malować na ścianie! masz talent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do malowania za duzo tego talentu nie mam ;) ale bardzo Ci dziękuję kochana :* Jak pisałam juz i ja zbierałam odwage przez ponad 1,5 roku hehe ;)

      Usuń
  10. Świetne! Odwaliłaś kawał dobrej roboty! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. drzewo jest niesamowite:)
    widać dużo pracy włożyłaś no i dzięki temu wyszło świetnie:) tylko siedzieć i podziwiać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj raczej nie siadać i podziwiać hihi bo drzewo jest na ścianie za kanapą ;)

      Usuń
  12. To podziwiam- nie lada wyzwanie, a efekt powalający ale z Ciebie zdolniacha :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie taka zdolna ;) ale drzewo zachwyca mnie każdego dnia :D

      Usuń

Dziękuję kochani za odwiedziny a przede wszystkim za wszelkie komentarze i opinie- również te negatywne ;)